16 lipca – Wrocław
Przyjeżdżam przed czasem bo bałam się drogi przez zakorkowaną autostradę…
Agnieszka w hotelowym pokoju właściwie kończy już makijaż, jest spokojnie tak jakby to nie był dzień wesela…
za oknem raz słońce raz chmury raz deszcz… to wszystko miesza się prawdopodobnie na szczęście 😉
tak szczerze to nigdy nie miałam tyle czasu na fotografowanie przygotowań co tego dnia… dlatego jestem raz tu raz tu a czasem nawet tam (plusy zaczynania później ślubów niż na śląsku).
u Michała piętro wyżej również nie czuć stresu… zjeżdżamy windą na firstlooka i błogosławieństwo… By później pojechać do kościoła…
by w 45 min zmieniło się w ich życiu tak wiele…
po już tylko zabawa do rana.

makijaż – makeupbymaagda
fryzura – niezwykle_czesanie
suknia ślubna – salonflossmann
miejsce – platinumpalacewroclaw

Picnook - online blogging tool